Od pancerza oficerza do pokornej służby

Tomek przez lata wypierał chorobę, maskując upadek zawodowymi sukcesami, aż do momentu całkowitego bankructwa życiowego i bezdomności. Przełomem stało się rzetelne uznanie bezsilności oraz natychmiastowe oddanie się pod prowadzenie sponsora i dyscyplinę duchową, co wypełniło dawną „dziurę w duszy”.