Ucieczka z mentalnego więzienia

Waldek latami maskował alkoholem paniczny lęk przed oceną innych i chorobliwe skupienie na sobie. Prawdziwa wolność przyszła dopiero wraz z porzuceniem kłamstw na rzecz surowej uczciwości i rozliczenia przeszłości w Dziewiątym Kroku. Dziś zamiast paranoi i ucieczki przed światem, wybiera życie oparte na duchowej relacji, która zabiła obsesję picia i potrzebę udawania kogoś lepszego.