Zostawić przyjaciela na wojnie. O potrzebie niesienia pomocy i duchu AA
Mocna wypowiedź Waldka, który dzieli się doświadczeniem wychodzenia z „suchości” i pokazuje, że alkoholizm nie zna granic. Podkreśla, że Pierwszy Krok jest najważniejszy, bo pozwala przeżyć, ale kolejne kroki są porównywalnie ważne i potrzebne, aby człowiek nie zwariował. W pewnym momencie zraził się do mityngów ze względu na uczestnika skupionego na dobrach materialnych zamiast na niesieniu rozwiązania, przez co odszedł od AA. Wrócił jednak z silną potrzebą niesienia pomocy, czując się jakby zostawił na wojnie rannego przyjaciela, i odkrył, że kluczem do trzeźwości jest całkowite otwarcie się na drugiego człowieka.