Od pychy i ruin do spokoju duszy

Wiktor przeszedł drastyczną drogę od dziecięcego upadku i uzależnień krzyżowych aż po całkowitą bezdomność i utratę sensu życia na emigracji. Przełomem stało się porzucenie egocentryzmu na rzecz pokornej akceptacji rzeczywistości oraz codziennej pracy na Programie AA. Dzięki zawierzeniu Sile Wyższej i skupieniu na najbliższych 24 godzinach, odnalazł trwałą radość oraz wolność od lęku o przyszłość.