Kapitulacja Andrzeja

Andrzej przez lata wierzył, że siła woli i zasady moralne wystarczą, by przestać pić, ale zawsze kończyło się to porażką. Dopiero całkowita kapitulacja, pomoc sponsora i proste praktyki, jak modlitwa, przyniosły mu spokój. Dziś wie, że trzeźwość to nie manipulowanie światem, lecz głęboka zmiana wewnątrz siebie.